16 mln zwolnień lekarskich w siedem miesięcy. ZUS pokazał najnowsze dane
Zwolnień lekarskich jest mniej, ale firmy nie odczuwają równie dużego spadku liczby dni nieobecności. Od stycznia do lipca 2026 roku zarejestrowano 16 mln zaświadczeń lekarskich obejmujących łącznie 170,5 mln dni absencji. Najnowsze dane ZUS pokazują też, że rośnie udział dłuższych zwolnień, a zaburzenia psychiczne odpowiadają już za ponad 21 mln dni nieobecności w pracy.
16 mln zwolnień lekarskich w siedem miesięcy
Z najnowszej informacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że od stycznia do lipca 2026 roku w rejestrze znalazło się 16 mln zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy. Obejmowały łącznie 170,5 mln dni absencji chorobowej.
ZUS uwzględnia w tych danych nie tylko chorobę własną, lecz również nieobecności związane z opieką nad dzieckiem lub innym członkiem rodziny.
W porównaniu z pierwszymi siedmioma miesiącami 2025 roku liczba zwolnień zmniejszyła się o 2,3 proc. Liczba dni absencji spadła jednak znacznie słabiej – z 171 mln do 170,5 mln, czyli zaledwie o 0,3 proc.
Sama malejąca liczba wystawionych zwolnień nie oznacza więc równie dużego spadku czasu, przez który pracownicy są nieobecni.
Przy chorobie własnej dni absencji nawet przybyło
Jeszcze lepiej widać to po wyłączeniu zwolnień związanych z opieką nad rodziną.
Osobom ubezpieczonym w ZUS wystawiono od stycznia do lipca 12,9 mln zaświadczeń z powodu ich własnej choroby. Łącznie obejmowały one 142,3 mln dni absencji.
W porównaniu z tym samym okresem 2025 roku liczba zaświadczeń spadła o 2,2 proc., ale liczba dni nieobecności wzrosła o 0,4 proc.
To ważna różnica z punktu widzenia pracodawców. Zwolnień jest mniej, ale osoby, które już na nie trafiają, niekoniecznie wracają do pracy szybciej.
Przeciętna długość pojedynczego zaświadczenia wyniosła 11,01 dnia. Z kolei przeciętna skumulowana absencja od początku roku przypadająca na jedną osobę wyniosła 27,08 dnia. W przypadku kobiet było to 28 dni, a mężczyzn 25,97 dnia. Rok wcześniej wartości te były średnio o ponad dzień niższe.
Rośnie udział zwolnień trwających od 11 do 30 dni
Najwięcej zwolnień z powodu choroby własnej nadal należy do krótkich. Zaświadczenia wystawione na okres od jednego do pięciu dni stanowiły 43,7 proc. wszystkich takich dokumentów.
Jednocześnie coraz większą część stanowią zwolnienia dłuższe.
W pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku:
- 43,7 proc. zwolnień trwało od 1 do 5 dni,
- 20,7 proc. – od 6 do 10 dni,
- 30 proc. – od 11 do 30 dni.
Rok wcześniej zwolnienia trwające od 11 do 30 dni stanowiły 28,8 proc. wszystkich zaświadczeń. Ich udział zwiększył się więc o 1,2 pkt proc.
Co ciekawe, jednocześnie rośnie liczba najkrótszych L4. Zwolnienia jednodniowe stanowiły 8,8 proc. wszystkich zaświadczeń z powodu choroby własnej. Rok wcześniej było to 7,8 proc.
Plecy i układ ruchu zabierają najwięcej dni pracy
ZUS pokazuje również, jakie problemy zdrowotne odpowiadają za największą część długotrwałych nieobecności.
Na pierwszym miejscu znalazły się choroby układu mięśniowo-szkieletowego i tkanki łącznej. Od stycznia do lipca odpowiadały za 25,2 mln dni absencji, czyli 17,7 proc. wszystkich dni nieobecności z powodu choroby własnej osób ubezpieczonych w ZUS.
Na kolejnych miejscach znalazły się:
- zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania – 21,6 mln dni, czyli 15,1 proc.,
- urazy, zatrucia i inne skutki działania czynników zewnętrznych – 20,1 mln dni, czyli 14,1 proc.,
- ciąża, poród i połóg – 18,3 mln dni, czyli 12,9 proc.,
- choroby układu oddechowego – 17,1 mln dni, czyli 12 proc.
Zaburzenia psychiczne odpowiadają już za ponad 21 mln dni absencji
Szczególnie wyraźnie w danych ZUS widać znaczenie problemów związanych ze zdrowiem psychicznym.
Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania odpowiadały w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku za 21,6 mln dni absencji, czyli 15,1 proc. wszystkich dni nieobecności z powodu choroby własnej osób ubezpieczonych w ZUS.
Ich udział zwiększył się w ciągu roku o 1,3 pkt proc. Wzrósł również udział absencji związanej z urazami i zatruciami – o 1,2 pkt proc. oraz chorobami układu mięśniowo-szkieletowego – o 0,6 pkt proc.
W przeciwnym kierunku poszły choroby układu oddechowego. Ich udział zmniejszył się o 2,9 pkt proc.
W danych dotyczących konkretnych rozpoznań również widać znaczenie problemów psychicznych. Wśród mężczyzn reakcja na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne odpowiadała za 4,6 proc. wszystkich dni absencji, a wśród kobiet za 6,5 proc. Rok wcześniej było to odpowiednio 4,1 i 5,8 proc.
Najwięcej dni nieobecności przypada na osoby po trzydziestce
Największy udział w liczbie dni absencji miały osoby w wieku 30–39 lat. Odpowiadały za 25,8 proc. wszystkich dni nieobecności z powodu choroby własnej.
- Wśród kobiet udział tej grupy był jeszcze większy i wynosił 30,1 proc.
- U mężczyzn najwięcej dni absencji przypadało natomiast na osoby w wieku 40–49 lat – 25,5 proc.
Ponad połowa zwolnień z powodu choroby własnej – 56,1 proc. – została wystawiona kobietom. ZUS zaznacza, że rok wcześniej proporcje były podobne.
Mniej zwolnień na dziecko, więcej na opiekę nad innymi bliskimi
Zmieniają się także nieobecności związane z opieką nad rodziną.
Od stycznia do lipca osobom ubezpieczonym w ZUS wystawiono 1,604 mln zwolnień z tytułu opieki nad dzieckiem, obejmujących łącznie około 5,8 mln dni.
W porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku liczba takich zaświadczeń spadła o 5,5 proc., a liczba dni nieobecności o 9 proc.
Odwrotna tendencja występuje przy opiece nad innymi członkami rodziny.
W ciągu siedmiu miesięcy wystawiono z tego powodu 321,5 tys. zaświadczeń, obejmujących około 1,52 mln dni. Liczba zwolnień wzrosła rok do roku o 11,6 proc., a liczba dni absencji o 7,7 proc.
W lipcu zwolnień było mniej niż w czerwcu, ale dni absencji przybyło
Ciekawie wyglądają również dane dotyczące samego lipca.
Z powodu choroby własnej osób ubezpieczonych w ZUS wystawiono w tym miesiącu około 1,5 mln zaświadczeń, obejmujących 19,2 mln dni absencji.
W porównaniu z czerwcem liczba zaświadczeń spadła aż o 6,2 proc., a jednocześnie liczba dni absencji wzrosła o 0,6 proc. Przeciętne lipcowe zwolnienie trwało 12,48 dnia.
To kolejny sygnał, że dla firm sama liczba wystawionych L4 może nie być najlepszą miarą skali problemu.
Mniej L4 nie oznacza proporcjonalnie mniej nieobecności
Najnowsze statystyki pokazują dość wyraźną zmianę. Pracownicy korzystają z mniejszej liczby zwolnień, ale czas absencji nie maleje w podobnym tempie.
W przypadku choroby własnej ubezpieczonych w ZUS liczba dni nieobecności nawet nieznacznie wzrosła. Jednocześnie większą część zwolnień stanowią te wystawiane na okres od 11 do 30 dni.
Dla firm znaczenie może mieć również struktura przyczyn absencji. Problemy układu ruchu odpowiadają już za ponad 25 mln dni nieobecności, a zaburzenia psychiczne za ponad 21 mln.
Z perspektywy pracodawcy pytanie nie brzmi więc tylko: ile L4 wystawiono, ale również jak długo pracownicy pozostają poza firmą i z jakich powodów.
Źródło: Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Departament Statystyki i Prognoz Aktuarialnych, „Absencja chorobowa I–VII 2026 r.”, sierpień 2026 r. Dane według stanu bazy ZUS na 5 sierpnia 2026 r.
