92 proc. firm nie planuje podwyżek. Coraz trudniej też zmienić pracę
Firmy coraz ostrożniej podchodzą do podnoszenia wynagrodzeń. Z sierpniowego badania Miesięcznego Indeksu Koniunktury wynika, że 92 proc. przedsiębiorstw zamierza przez najbliższe trzy miesiące utrzymać płace na obecnym poziomie. Jednocześnie pracownicy rzadziej zmieniają zatrudnienie, a znalezienie nowej pracy zajmuje przeciętnie więcej czasu niż przed rokiem.
92 proc. firm nie planuje podwyżek
Polski Instytut Ekonomiczny opublikował 20 sierpnia najnowsze dane dotyczące sytuacji na rynku pracy. Wynika z nich, że presja na wzrost wynagrodzeń wyraźnie słabnie.
W sierpniowym badaniu MIK przedsiębiorcy zostali zapytani o plany płacowe na najbliższe trzy miesiące. Aż 92 proc. badanych firm zamierza utrzymać wynagrodzenia na dotychczasowym poziomie. Podwyżki planuje tylko 6 proc.
Zmiana jest szczególnie widoczna w porównaniu z początkiem roku. Od stycznia udział firm, które nie planują zmian wynagrodzeń, zwiększył się o 18 pkt proc. Jednocześnie o tyle samo zmniejszył się odsetek przedsiębiorstw deklarujących podwyżki.
Nie oznacza to oczywiście, że 92 proc. pracowników na pewno nie otrzyma podwyżki. Badanie pokazuje plany przedsiębiorstw na najbliższe trzy miesiące, a nie decyzje dotyczące wynagrodzenia każdej zatrudnionej osoby.
Wynagrodzenia nadal rosną, ale wolniej
Brak planowanych podwyżek w większości przedsiębiorstw nie oznacza również, że płace w Polsce przestały rosnąć.
Według danych GUS przytoczonych przez PIE przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w czerwcu 2026 r. było o blisko 6 proc. wyższe niż rok wcześniej. Tempo wzrostu było jednak niższe niż w poprzednich latach oraz od wieloletniej średniej wynoszącej 8,4 proc.
Spowolnienie było widoczne w głównych sektorach gospodarki. Najbardziej wyróżniały się usługi. Roczna dynamika wynagrodzeń spadła tam do 7,1 proc. z 13,6 proc. w IV kwartale 2025 r. Najmniejszą zmianę odnotowano w budownictwie – różnica wyniosła 0,1 pkt proc.
Firmy planujące podwyżki też są ostrożniejsze
Podobny kierunek widać w danych Narodowego Banku Polskiego przywołanych przez PIE. Wyników NBP i MIK nie należy jednak porównywać bezpośrednio, ponieważ badania różnią się metodologią.
W II kwartale 2026 r. udział przedsiębiorstw planujących zwiększenie wynagrodzeń w kolejnym kwartale wynosił 29 proc. Było to o 2 pkt proc. mniej niż kwartał wcześniej. Wieloletnia średnia wynosi 34 proc.
Zmniejszyła się także planowana wysokość podwyżek. Średnio było to 4,5 proc., wobec wieloletniej średniej na poziomie blisko 6 proc.
Koszty pracowników nadal ciążą firmom
Jednocześnie koszty zatrudnienia pozostają jednym z problemów przedsiębiorców. W sierpniowym badaniu MIK 60 proc. firm wskazało koszty pracownicze jako istotną barierę prowadzenia działalności gospodarczej.
W I kwartale 2026 r. koszty pracy zwiększyły się o prawie 7 proc. w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku. Ich udział w kosztach operacyjnych przedsiębiorstw pozostawał na poziomie około 15 proc.
PIE zwraca uwagę, że po kilku latach szybkiego wzrostu płac firmy zaczynają z wysokiego poziomu kosztów zatrudnienia. Nawet jeśli obecnie rosną one wolniej, nadal mogą ograniczać gotowość przedsiębiorców do kolejnych podwyżek.
Pracownicy rzadziej zmieniają pracę
Druga część danych pokazuje, że zmienia się również sytuacja osób szukających nowego zatrudnienia.
W I kwartale 2026 r. 15 proc. badanych deklarowało zmianę pracy w ciągu poprzednich sześciu miesięcy. To o 4 pkt proc. mniej niż rok wcześniej.
Jednocześnie co dziesiąty badany aktywnie poszukiwał nowej pracy. Takich osób również było mniej – odsetek spadł o 2 pkt proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.
Znalezienie pracy zajmuje przeciętnie 4,5 miesiąca
Jeszcze wyraźniej zmianę pokazuje czas poszukiwania zatrudnienia. Według danych przytoczonych przez PIE przeciętny czas potrzebny na znalezienie pracy wydłużył się z 3,3 do 4,5 miesiąca.
To o 1,2 miesiąca więcej niż wcześniej.
Ma to znaczenie nie tylko dla osób pozostających bez pracy. Sytuacja na rynku wpływa również na pozycję zatrudnionych podczas rozmów o wynagrodzeniu.
PIE ocenia, że mniejsza mobilność pracowników oraz większe trudności ze zmianą pracy osłabiają ich pozycję negocjacyjną. To z kolei może dodatkowo zmniejszać presję na wzrost wynagrodzeń.
Firmy nie szykują masowych redukcji zatrudnienia
Słabsza skłonność do podnoszenia pensji nie oznacza jednak, że przedsiębiorcy masowo zamierzają zwalniać pracowników.
W sierpniu 80 proc. badanych firm deklarowało zamiar utrzymania dotychczasowego poziomu zatrudnienia.
Jeżeli spojrzeć na średnią z pierwszych ośmiu miesięcy 2026 r., przedsiębiorcy częściej planowali zatrudniać nowych pracowników niż zmniejszać zatrudnienie – odpowiednio 11 proc. i 8 proc.
Jednocześnie dane GUS pokazują, że zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w czerwcu 2026 r. było o 0,9 proc. niższe niż rok wcześniej.
Czy w najbliższych miesiącach będzie trudniej o podwyżkę?
Z danych nie wynika, że pracownik nie ma szans na wyższe wynagrodzenie. Sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej w zależności od branży, zawodu, kwalifikacji oraz kondycji konkretnego przedsiębiorstwa. PIE zaznacza, że tam, gdzie nadal brakuje odpowiednio wykwalifikowanych pracowników, presja na podnoszenie płac może pozostać silniejsza.
Warto również pamiętać, że wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce i otrzymanie podwyżki przez konkretnego pracownika to nie to samo. Średnia płaca może rosnąć również wtedy, gdy większość przedsiębiorstw w danym momencie nie planuje podnoszenia wynagrodzeń.
Sierpniowe dane pokazują jednak dość wyraźny kierunek. Firmy rzadziej planują podwyżki, pracownicy rzadziej zmieniają zatrudnienie, a znalezienie nowej pracy zajmuje przeciętnie więcej czasu. PIE określa tę sytuację jako stopniowe wyhamowanie presji płacowej.
Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny, Tygodnik Gospodarczy PIE nr 33/2026, 20 sierpnia 2026 r.; dane MIK, GUS i NBP. Wszystkie liczby w powyższej wersji sprawdziłam ponownie bezpośrednio z tekstem źródłowym PIE.
