Porady

Co drugi pracownik udaje zajętego. Wysyła wiadomości tylko po to, by pokazać aktywność

Szybka odpowiedź na maila, zielona kropka przy nazwisku i regularne wiadomości na firmowym czacie coraz częściej mają świadczyć o zaangażowaniu. Problem w tym, że pracownik może wyglądać na bardzo aktywnego, a jednocześnie odrywać się od właściwych zadań. Nowe badanie pokazuje, jak powszechna stała się produktywność na pokaz.

Co drugi pracownik wysłał wiadomość tylko po to, żeby pokazać, że pracuje

Badanie Use.AI objęło 15 842 pracujących dorosłych ze Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii i Ameryki Łacińskiej. Wyniki opublikowano 4 sierpnia 2026 roku.

52 proc. badanych przyznało, że zdarzyło im się wysłać niepotrzebną wiadomość lub aktualizację statusu wyłącznie po to, aby pokazać, że pracują. Nie chodziło więc o informację potrzebną współpracownikom, klientowi czy przełożonemu. Liczyło się samo zaznaczenie swojej obecności.

Jeszcze więcej osób odczuwa presję szybkiego odpowiadania. 68 proc. uważa, że natychmiastowa reakcja sprawia, iż pracownik wygląda na bardziej zaangażowanego niż osoba, która odpowiada później. Z kolei 59 proc. obawia się, że dłuższa cisza może zostać odebrana przez szefa lub współpracowników jako oznaka braku pracy.

Praca zostaje przerwana, bo trzeba odpisać

Presja bycia dostępnym ma swoje skutki. 48 proc. uczestników badania deklarowało, że co najmniej trzy razy w ciągu typowego dnia pracy przerywa skupienie, aby sprawdzić lub odpowiedzieć na wiadomości.

Może to wyglądać niewinnie. Przychodzi wiadomość na Teamsie, Slacku albo e-mail, więc pracownik zatrzymuje zadanie na minutę i odpowiada. Chwilę później pojawia się kolejna informacja i sytuacja się powtarza.

Z czasem dzień pracy może zacząć składać się z krótkich odcinków skupienia przedzielonych komunikatorami, mailami i spotkaniami.

Podobny problem pokazały wcześniej dane Microsoftu dotyczące cyfrowej pracy. Wśród najbardziej obciążonych komunikacją użytkowników Microsoft 365 spotkania, wiadomości i e-maile pojawiały się średnio co około dwie minuty podczas podstawowych godzin pracy. Microsoft zwraca przy tym uwagę, że częste przerwy pozostawiają coraz mniej czasu na pracę wymagającą dłuższego skupienia.

Szybkość odpowiedzi trafia nawet do oceny pracownika

Jeszcze ciekawsze jest to, że dostępność przestaje być wyłącznie nieformalnym oczekiwaniem.

W badaniu Use.AI 42 proc. pracowników przyznało, że szybkość odpowiadania na wiadomości była poruszana podczas oceny wyników lub rozmowy z przełożonym. Jednocześnie 29 proc. spotkało się z krytyką za zbyt wolne odpowiadanie, mimo że wykonywali swoje zadania dobrze i na czas.

To może prowadzić do prostego mechanizmu: skoro wiadomo, że szybkie odpowiedzi są zauważane, pracownik zaczyna dbać nie tylko o wykonanie zadania, ale także o to, żeby było widać jego aktywność.

Zielony status, szybkie „OK”, potwierdzenie przeczytania wiadomości czy kolejny e-mail mogą wtedy zacząć pełnić funkcję cyfrowego odpowiednika chodzenia po biurze z dokumentami w ręku.

Praca kończy się, ale wiadomości nie

Presja dostępności nie zawsze znika razem z końcem zmiany. 53 proc. respondentów przyznało, że odpowiadało na firmowe wiadomości wieczorem, w weekend albo podczas urlopu, ponieważ nie chciało sprawiać wrażenia osoby niedostępnej.

W takiej kulturze pracy szybka odpowiedź może z czasem stać się normą. Jeżeli jedna osoba reaguje wieczorem po pięciu minutach, inni pracownicy mogą zacząć czuć, że również powinni robić to samo.

W efekcie pracownik nie musi otrzymać bezpośredniego polecenia: „odpowiadaj po godzinach”. Wystarczy, że widzi, jakie zachowania są nagradzane i czego oczekuje zespół.

AI może jeszcze zwiększać oczekiwania

Autorzy badania zwrócili również uwagę na sztuczną inteligencję. Narzędzia AI potrafią w kilka sekund przygotować odpowiedź na e-mail, podsumować dokument czy stworzyć krótką aktualizację dla zespołu.

Wśród osób intensywnie korzystających z AI w pracy 62 proc. zauważyło skrócenie oczekiwanego czasu odpowiedzi. Wśród osób korzystających z takich narzędzi rzadziej podobną zmianę zauważyło 38 proc.

Nie oznacza to jednak, że sztuczna inteligencja spowodowała wzrost presji. Autorzy badania wyraźnie zaznaczają, że wyniki pokazują zależność, a nie związek przyczynowy.

Możliwy jest jednak paradoks. Narzędzie, które miało oszczędzać czas, może sprawić, że inni zaczną oczekiwać odpowiedzi jeszcze szybciej.

Bycie widocznym nie zawsze oznacza produktywność

Szybka komunikacja jest potrzebna w wielu zawodach. Jeżeli klient czeka na pilną decyzję, wystąpiła awaria albo współpracownik nie może kontynuować zadania bez odpowiedzi, kilkugodzinna cisza może rzeczywiście powodować problemy.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy pracownik przerywa wymagające skupienia zadanie tylko po to, żeby odpowiedzieć na wiadomość, która spokojnie mogłaby poczekać.

Liczba wysłanych maili, szybkość reakcji czy zielony status w komunikatorze są łatwe do zauważenia. Znacznie trudniej ocenić jakość analizy, dobrze przygotowany projekt, rozwiązanie skomplikowanego problemu czy pracę, której efekty pojawią się dopiero po kilku godzinach.

Dlatego aktywność w komunikatorze nie powinna być automatycznie traktowana jako miara produktywności.

Warto również pamiętać, że badanie Use.AI jest ankietą przygotowaną przez firmę technologiczną, a nie eksperymentem naukowym. Pokazuje deklaracje pracowników i skalę określonych zachowań, ale samo w sobie nie dowodzi, że szybkie odpowiadanie obniża wydajność każdego pracownika.

Pokazuje natomiast coś istotnego dla pracodawców: jeśli pracownicy zaczynają wysyłać niepotrzebne wiadomości tylko po to, żeby udowodnić, że pracują, firma może zacząć nagradzać widoczność zamiast rzeczywistych efektów pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nie możesz kopiować zawartości tej strony. Treści są chronione prawem autorskim.

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.