
Gdy temperatura za oknem przekracza 30°C, a w biurze lub zakładzie pracy robi się duszno, wiele osób zadaje sobie to samo pytanie: czy w upalne dni można skrócić czas pracy? Odpowiedź nie jest jednoznaczna – polskie prawo pracy nie przewiduje automatycznego skracania dnia pracy z powodu upału. Ale to nie oznacza, że pracownik jest pozbawiony ochrony.
Upały w pracy potrafią dać się we znaki – szczególnie gdy temperatura w biurze przekracza 28°C, a na zewnątrz sięga powyżej 30°C. Wiele osób zastanawia się wtedy, czy w takiej sytuacji można pracować krócej, nie tracąc wynagrodzenia. Polskie przepisy nie nakładają na pracodawcę obowiązku skracania dnia pracy w upały, ale zobowiązują go do zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków. To oznacza, że w pewnych okolicznościach możesz liczyć na dodatkowe przerwy, a nawet wcześniejsze wyjście – jeśli pracodawca podejmie taką decyzję.
Co mówią przepisy o pracy w upały?
W polskim Kodeksie pracy nie znajdziesz zapisu, który nakazywałby pracodawcy skracanie dnia pracy przy wysokiej temperaturze. Jednak obowiązuje ogólny przepis, zgodnie z którym pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy (art. 207 KP).
To oznacza, że w czasie upałów powinien:
- zapewnić dostęp do zimnych napojów (w pomieszczeniach od 28°C, na otwartej przestrzeni od 25°C),
- umożliwić częstsze przerwy w pracy,
- zadbać o wentylację lub klimatyzację.
Skrócenie czasu pracy jest możliwe, ale wyłącznie z decyzji pracodawcy lub na mocy wewnętrznych regulaminów firmy.
Upały a praca w pomieszczeniu i na zewnątrz
Przepisy BHP różnicują obowiązki pracodawcy w zależności od rodzaju pracy:
- Praca w biurze – najważniejsze jest utrzymanie temperatury poniżej 30°C. Jeśli to niemożliwe, można wprowadzić dodatkowe przerwy lub pracę zdalną.
- Praca na zewnątrz – pracodawca musi dostarczyć schronienie w cieniu, zapewnić wodę i częste przerwy w chłodnym miejscu.
Zdrowie a ryzyko pracy w upały
Praca w wysokich temperaturach stanowi realne obciążenie dla organizmu. Już przy temperaturze powyżej 26°C wydolność fizyczna i umysłowa zaczyna spadać, a powyżej 30°C rośnie ryzyko poważnych problemów zdrowotnych. Najczęstsze zagrożenia to odwodnienie, wyczerpanie cieplne oraz udar cieplny, który może stanowić zagrożenie życia.
Objawy, na które trzeba zwrócić uwagę, to m.in.: zawroty głowy, nadmierne pocenie się lub przeciwnie – brak potu przy gorącej skórze, przyspieszone tętno, nudności, bóle głowy, osłabienie, a także dezorientacja. Udar cieplny rozwija się szybko i wymaga natychmiastowej pomocy medycznej.
Lekarze podkreślają, że szczególnie narażone są osoby starsze, kobiety w ciąży, osoby z chorobami serca, nadciśnieniem lub cukrzycą. W grupie ryzyka znajdują się również pracownicy wykonujący intensywną pracę fizyczną w pełnym słońcu – np. na budowie, w rolnictwie czy transporcie.
Aby zmniejszyć ryzyko, eksperci zalecają:
noszenie przewiewnej odzieży z naturalnych tkanin.
regularne picie małych ilości wody (nawet 2–3 litry dziennie),
robienie przerw w chłodnym miejscu,
unikanie pracy w najgorętszych godzinach dnia.
Wpływ upału na umysł
Wysoka temperatura wpływa nie tylko na ciało, ale i na umysł. Badania pokazują, że przy pracy w pomieszczeniach, w których temperatura przekracza 30°C, czas reakcji wydłuża się nawet o 13–20%, a zdolność do logicznego myślenia i zapamiętywania informacji wyraźnie spada.
Organizm, próbując się ochłodzić, zużywa więcej energii, co prowadzi do szybszego zmęczenia i trudności w utrzymaniu koncentracji. Efekt? Więcej pomyłek, wolniejsze tempo wykonywania zadań i większe ryzyko wypadków – szczególnie w pracy wymagającej precyzji, prowadzeniu pojazdów czy obsłudze maszyn.
Pracownicy biurowi w upały częściej popełniają błędy w dokumentach, wysyłają niekompletne maile czy zapominają o ważnych szczegółach. Z kolei w pracy fizycznej może to prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, np. niewłaściwego użycia narzędzi lub pominięcia elementów kontroli bezpieczeństwa.
Co możesz zrobić jako pracownik?
- Sprawdź regulamin pracy w firmie – niektóre przedsiębiorstwa mają wewnętrzne zasady skracania dnia pracy w upały.
- Zgłoś przełożonemu złe warunki – jeśli w pomieszczeniu temperatura przekracza normy, pracodawca ma obowiązek je poprawić.
- Dbaj o nawodnienie – pij małymi łykami wodę lub napoje izotoniczne bez cukru.
- Ubieraj się lekko i przewiewnie – najlepiej w jasne, naturalne tkaniny.
- Korzystaj z przysługujących przerw – to nie tylko prawo, ale i ochrona zdrowia.
Czy warto rozmawiać z pracodawcą o skróceniu dnia pracy?
Tak. Wiele firm, choć nie ma obowiązku skracania godzin pracy, wprowadza elastyczne rozwiązania – np. wcześniejsze wyjście, pracę zdalną w upalne dni czy przesunięcie godzin pracy na poranek. Rozmowa w spokojnym tonie, z argumentami dotyczącymi wydajności i bezpieczeństwa pracowników, często przynosi dobre efekty.
Podsumowanie
W polskim prawie nie ma obowiązku skracania czasu pracy w upały, ale pracodawca musi zapewnić warunki bezpieczne dla zdrowia. Warto znać swoje prawa, dbać o nawodnienie i korzystać z przerw. A jeśli temperatura w pracy staje się nie do zniesienia – warto porozmawiać z przełożonym o możliwych rozwiązaniach. Polski Kodeks pracy ani przepisy BHP nie nakładają obowiązku skrócenia czasu pracy w upały, ale pracodawca może to zrobić, jeśli uzna to za konieczne. To jego dobra wola, a nie ustawowy obowiązek
💡 Upały w pracy to nie tylko kwestia komfortu – to realne zagrożenie dla zdrowia. Dbając o siebie, dbasz też o swoją wydajność i bezpieczeństwo.
Może Cię zainteresować: 5 sposobów na utrzymanie efektywności pracy w upalne dni




