Porady

Jesteś na urlopie, a szef dzwoni? Sprawdź, kiedy możesz nie odebrać

Telefon od przełożonego podczas urlopu potrafi skutecznie zepsuć wypoczynek. Czy pracownik musi go odebrać albo sprawdzać służbową pocztę? Państwowa Inspekcja Pracy wyjaśnia, że co do zasady podczas urlopu nie trzeba pozostawać w stałej dyspozycji pracodawcy.

Czy trzeba odbierać telefon od szefa na urlopie?

Co do zasady – nie. Urlop wypoczynkowy ma służyć rzeczywistemu odpoczynkowi i regeneracji, a nie oczekiwaniu na telefon z firmy.

PIP wskazuje, że pracownik podczas urlopu nie musi regularnie sprawdzać służbowej poczty elektronicznej, odbierać telefonów ani reagować na bieżące sprawy zawodowe.

Nie oznacza to jednak, że pracodawca nigdy nie może skontaktować się z osobą przebywającą na urlopie. Znaczenie ma przede wszystkim powód kontaktu i to, czego przełożony oczekuje od pracownika.

Telefon służbowy może zostać w pracy

Samo posiadanie telefonu służbowego nie oznacza, że pracownik ma obowiązek zabierać go na wakacje i przez cały czas pozostawać pod telefonem.

PIP wyjaśnia, że urządzenie może zostać w miejscu pracy, jeżeli pracodawca nie wprowadził innych zasad dotyczących przechowywania lub korzystania z powierzonego sprzętu.

Sytuacja może wyglądać inaczej np. wtedy, gdy z przepisów albo charakteru stanowiska wynika obowiązek pozostawania w gotowości. Takie zasady powinny być jednak jasno określone.

Czy szef w ogóle może zadzwonić podczas urlopu?

Sam telefon od przełożonego nie oznacza jeszcze złamania prawa ani automatycznego przerwania urlopu.

Inaczej należy jednak ocenić sytuację, gdy szef oczekuje, że pracownik zaloguje się do systemu, przygotuje dokument, rozwiąże służbowy problem albo wróci do zakładu.

PIP wskazuje, że gdy pracodawca oczekuje wykonywania czynności służbowych lub powrotu do pracy z powodu nieprzewidzianych okoliczności, sytuacja może zostać potraktowana jako faktyczne przerwanie i odwołanie z urlopu.

Kiedy pracodawca może odwołać pracownika z urlopu?

Taką możliwość przewiduje art. 167 Kodeksu pracy. Nie oznacza to jednak, że szef może przerwać urlop pracownika w dowolnym momencie.

Pracodawca może odwołać zatrudnionego tylko wtedy, gdy jego obecności w zakładzie wymagają okoliczności, których nie można było przewidzieć w chwili rozpoczynania urlopu.

Odwołanie z urlopu ma więc charakter wyjątkowy. Nie wystarczy sama wygoda pracodawcy. Musi pojawić się nieprzewidziana wcześniej sytuacja, która rzeczywiście wymaga obecności danego pracownika.

Skuteczne odwołanie z urlopu jest wiążące

Jeżeli przesłanki zostały spełnione, a pracownik został skutecznie odwołany, powinien przerwać urlop i wrócić do pracy.

Okręgowy Inspektorat Pracy w Katowicach wyjaśnia, że powrót powinien nastąpić bez zbędnej zwłoki. Trzeba jednak uwzględnić czas potrzebny na dotarcie z miejsca wypoczynku do pracy.

Pracodawca nie może więc oczekiwać niemożliwego, np. natychmiastowego pojawienia się w firmie osoby przebywającej setki kilometrów od miejsca zamieszkania.

Sam e-mail może nie wystarczyć

Przepisy nie wymagają jednej konkretnej formy odwołania z urlopu. Informację można przekazać m.in. podczas rozmowy telefonicznej, SMS-em czy pocztą elektroniczną.

Ważne jest jednak, aby pracownik miał możliwość zapoznania się z jednoznaczną informacją o odwołaniu go z urlopu.

Potwierdza to wyrok Sądu Najwyższego z 8 marca 2017 r., sygn. II PK 26/16. Sąd wskazał, że samo wysłanie informacji np. na prywatny adres e-mail nie przesądza o skutecznym odwołaniu, jeśli pracownik nie miał realnej możliwości się z nią zapoznać.

Ma to szczególne znaczenie podczas urlopu. Pracownik nie ma bowiem obowiązku codziennie zaglądać do służbowej czy prywatnej skrzynki tylko po to, aby sprawdzić, czy pracodawca nie chce go odwołać.

Szef powinien powiedzieć wprost, że odwołuje z urlopu

Znaczenie ma także treść komunikatu.

Sąd Najwyższy wskazał, że odwołanie powinno być jednoznaczne. Pracownik nie powinien być zmuszony do domyślania się, czy słowa przełożonego oznaczają jedynie prośbę, czy formalne odwołanie z urlopu.

Samo stwierdzenie, że ktoś „jest potrzebny w pracy”, może więc nie wystarczyć. To pracodawca powinien jasno zakomunikować, że odwołuje pracownika z rozpoczętego już urlopu.

Kto zapłaci za przerwany wyjazd?

Odwołanie z urlopu może oznaczać dla pracownika dodatkowe wydatki. Kodeks pracy przewiduje w takiej sytuacji ochronę.

Zgodnie z art. 167 § 2 pracodawca ma obowiązek pokryć koszty poniesione przez pracownika w bezpośrednim związku z odwołaniem go z urlopu.

PIP podkreśla, że wydatki te powinny zostać udokumentowane. Warto więc zachować rachunki, potwierdzenia rezerwacji oraz inne dokumenty pokazujące, jakie koszty powstały w związku z wcześniejszym zakończeniem wypoczynku.

Nie oznacza to automatycznie zwrotu każdego wydatku związanego z wakacjami. Przepis mówi konkretnie o kosztach pozostających w bezpośrednim związku z odwołaniem z urlopu.

A jeśli szef dzwoni po godzinach pracy?

Podobna zasada dotyczy czasu po zakończeniu pracy. PIP wskazuje, że pracownik co do zasady nie musi stale monitorować służbowej poczty ani odbierać telefonów po godzinach.

Ciągła dostępność mogłaby kolidować z prawem do odpoczynku dobowego i tygodniowego.

Wyjątkiem mogą być m.in. osoby pełniące dyżur albo pracownicy, którzy ze względu na charakter stanowiska zostali zobowiązani do pozostawania w gotowości do określonych działań.

Czy jeden telefon od szefa oznacza pracę podczas urlopu?

Nie. Sam fakt odebrania telefonu nie oznacza automatycznie wykonywania pracy ani nie powoduje, że cały urlop przestaje być urlopem.

Znaczenie ma to, co dzieje się podczas rozmowy i czego pracodawca oczekuje później.

Krótka rozmowa organizacyjna to inna sytuacja niż wydawanie polecenia przygotowania raportu, prowadzenia korespondencji z klientem czy wielogodzinnego rozwiązywania problemu służbowego.

Dlatego nie można przyjąć prostej zasady, że każdy telefon od szefa podczas urlopu oznacza nadgodziny albo formalne odwołanie z wypoczynku.

Urlop ma pozwolić odłączyć się od pracy

Najważniejsza zasada jest prosta: pracownik podczas urlopu co do zasady nie ma obowiązku pozostawania w ciągłej gotowości do wykonywania pracy.

Nie musi regularnie sprawdzać telefonu i służbowej skrzynki tylko dlatego, że pracodawca może chcieć się z nim skontaktować.

Jeżeli jednak pojawią się nieprzewidziane wcześniej okoliczności wymagające jego obecności, pracodawca może skorzystać z przewidzianej w Kodeksie pracy możliwości odwołania z urlopu.

Wtedy powinien poinformować o tym pracownika w sposób jednoznaczny i umożliwiający zapoznanie się z komunikatem. Musi także liczyć się z obowiązkiem pokrycia kosztów pozostających w bezpośrednim związku z wcześniejszym zakończeniem urlopu.

Źródła: Państwowa Inspekcja Pracy; Kodeks pracy, art. 152 i 167; Sąd Najwyższy, wyrok z 8 marca 2017 r., sygn. II PK 26/16.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nie możesz kopiować zawartości tej strony. Treści są chronione prawem autorskim.

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.