Rekruter pyta o Twoją poprzednią pensję? Nowe przepisy zmieniły zasady
„Ile zarabiasz w obecnej pracy?” – to pytanie przez lata było stałym elementem wielu rozmów kwalifikacyjnych. Kandydat podawał kwotę, a nowy pracodawca wiedział już, od jakiego poziomu rozpocząć negocjacje.
Od 24 grudnia 2025 r. zasady są inne. Kodeks pracy wyłącza informacje o obecnym i wcześniejszym wynagrodzeniu z danych dotyczących przebiegu zatrudnienia, których pracodawca może żądać od kandydata. Państwowa Inspekcja Pracy wskazuje wprost, że pytania rekrutacyjne zmierzające do poznania takich zarobków są niedopuszczalne.
Zmiana może wydawać się niewielka, ale w praktyce ma znaczenie dla każdego, kto zmienia pracę. Dotychczasowa pensja nie powinna decydować o tym, ile zaproponuje kolejna firma. Zwłaszcza że ktoś mógł przez lata zarabiać poniżej stawek rynkowych, pracować w mniejszej miejscowości albo przechodzić na stanowisko wymagające większej odpowiedzialności.
Nowe przepisy zmieniają więc punkt wyjścia do rozmowy o pieniądzach. Zamiast pytać, ile kandydat dostawał wcześniej, pracodawca powinien przedstawić warunki przewidziane dla stanowiska, na które prowadzi rekrutację.
Rekruter nie powinien pytać, ile zarabiałeś wcześniej
Zmiana wynika z art. 22¹ § 1 pkt 6 Kodeksu pracy. Pracodawca może żądać od osoby ubiegającej się o zatrudnienie informacji o przebiegu dotychczasowego zatrudnienia, jeżeli są one potrzebne ze względu na rodzaj pracy lub stanowisko. Od 24 grudnia 2025 r. przepis zawiera jednak wyraźne zastrzeżenie: nie obejmuje informacji o wynagrodzeniu w obecnym ani poprzednich stosunkach pracy.
W praktyce oznacza to, że pracodawca może interesować się doświadczeniem kandydata, wykonywanymi wcześniej obowiązkami, okresem zatrudnienia czy zdobytymi kwalifikacjami. Nie daje mu to jednak prawa do żądania informacji, ile kandydat otrzymywał za tę pracę.
Okręgowy Inspektorat Pracy w Katowicach wyjaśnił tę kwestię jednoznacznie. Pytania podczas rekrutacji, których celem jest ustalenie wysokości dotychczas otrzymywanego wynagrodzenia, należy uznać za niedopuszczalne i sprzeczne z przepisami prawa pracy.
Dotyczy to zarówno pytania o poprzednią firmę, jak i o pensję u obecnego pracodawcy.
„Ile chciałbyś zarabiać?” to już inne pytanie
Nie oznacza to, że podczas rekrutacji nie wolno rozmawiać o pieniądzach. Pracodawca może zapytać kandydata o jego oczekiwania finansowe. To jednak zupełnie inna informacja niż historia zarobków.
Jeżeli ktoś obecnie zarabia 5500 zł brutto, ale przy zmianie pracy oczekuje 7000 zł, dla nowego pracodawcy znaczenie powinna mieć przede wszystkim ta druga kwota. Kandydat wskazuje w ten sposób, za jakie wynagrodzenie jest gotowy podjąć pracę na nowym stanowisku, bez odnoszenia negocjacji do pensji otrzymywanej wcześniej.
Ma to szczególne znaczenie dla osób, które przez dłuższy czas otrzymywały wynagrodzenie poniżej rynku. Gdy kolejna oferta była budowana jako niewielka podwyżka względem poprzedniej pensji, niższa stawka mogła ciągnąć się za pracownikiem przez następne lata.
Właśnie temu mają przeciwdziałać nowe zasady. Przy ustalaniu wynagrodzenia większe znaczenie mają mieć wymagania stanowiska, kwalifikacje i kompetencje, a nie to, ile płaciła kandydatowi poprzednia firma. Państwowa Inspekcja Pracy wskazuje, że zmiana ma ograniczać utrwalanie nierówności płacowych.
Jest jeszcze druga zmiana. To kandydat ma poznać stawkę
Przepisy działają również w drugą stronę. Osoba ubiegająca się o zatrudnienie ma otrzymać od pracodawcy informację o początkowej wysokości wynagrodzenia albo o jego przedziale. Stawka ma być określona na podstawie obiektywnych i neutralnych kryteriów.
Nie oznacza to jednak, że od końca 2025 r. każde ogłoszenie o pracę musi obowiązkowo zawierać widełki. To częsty skrót, który może wprowadzać kandydatów w błąd.
Kodeks pracy daje pracodawcy kilka możliwości. Informacja o wynagrodzeniu może pojawić się już w ogłoszeniu. Jeżeli jej tam nie ma, powinna zostać przekazana przed rozmową kwalifikacyjną. Jeżeli natomiast nie było ogłoszenia ani informacji przed rozmową, pracodawca musi przekazać ją przed nawiązaniem stosunku pracy.
Co ważne, informacje mają być przekazane w formie papierowej lub elektronicznej i odpowiednio wcześnie, aby kandydat mógł się z nimi zapoznać i świadomie negocjować warunki zatrudnienia. Tak właśnie brzmi mechanizm wprowadzony do Kodeksu pracy.
Pracodawca zna swoje widełki, ale nie powinien znać Twojej starej pensji
W praktyce zmienia to układ sił podczas rekrutacji.
Wyobraźmy sobie osobę, która na poprzednim stanowisku zarabiała 5000 zł, podczas gdy firma prowadząca rekrutację przewidziała dla nowego pracownika przedział 6500–7500 zł. Gdy rekruter znał poprzednie wynagrodzenie, pojawiała się pokusa, aby zaproponować kwotę niewiele wyższą od 5000 zł, zamiast kierować się stawką właściwą dla nowego stanowiska.
Po zmianie przepisów punktem odniesienia nie powinna być poprzednia wypłata kandydata.
Firma nadal może negocjować wynagrodzenie i nie musi zgodzić się na oczekiwania osoby ubiegającej się o pracę. Kandydat także może uznać przedstawioną stawkę za zbyt niską. Różnica polega na tym, że negocjacje nie powinny być budowane na informacji o tym, jak wyceniał pracownika poprzedni pracodawca.
Co zrobić, gdy takie pytanie jednak padnie?
Zmiana przepisów nie sprawi, że pytanie o poprzednie zarobki natychmiast zniknie ze wszystkich rozmów kwalifikacyjnych. Część rekruterów przez lata stosowała je niemal automatycznie.
Kandydat nie musi jednak ujawniać swojej wcześniejszej pensji tylko dlatego, że został o nią zapytany. Może odpowiedzieć, że woli rozmawiać o wynagrodzeniu przewidzianym dla nowego stanowiska i własnych oczekiwaniach finansowych.
Może też odwrócić pytanie i poprosić o podanie przedziału wynagrodzenia, jaki firma przewidziała w tej rekrutacji. W świetle przepisów obowiązujących od 24 grudnia 2025 r. to właśnie informacja o warunkach oferowanych przez nowego pracodawcę ma być dostępna dla kandydata przed zakończeniem procesu zatrudnienia.
Stara pensja nie powinna ustalać nowej
Zmiana dotyczy jednego pytania, ale jej znaczenie jest szersze. Kandydat nie powinien rozpoczynać negocjacji z pozycji osoby, która musi najpierw ujawnić swoją dotychczasową wypłatę. Pracodawca ma własny budżet na stanowisko, zna zakres obowiązków i wie, jakiego pracownika poszukuje.
Od 24 grudnia 2025 r. Kodeks pracy wyłącza informacje o wynagrodzeniu w obecnym i poprzednich stosunkach pracy z danych, których pracodawca może żądać w ramach informacji o przebiegu zatrudnienia. Jednocześnie kandydat ma prawo poznać początkową stawkę lub przedział wynagrodzenia przewidziany dla stanowiska.
Dlatego na rozmowie kwalifikacyjnej pytania „Ile zarabiałeś?” i „Ile chciałbyś zarabiać?” nie znaczą już tego samego. Pierwsze dotyczy danych, których pracodawca nie jest uprawniony żądać. Drugie pozostaje zwykłym elementem negocjowania warunków nowej pracy.
