Słuchasz muzyki w pracy? Szef może kazać zdjąć słuchawki
Słuchawki na uszach, ulubiona playlista i kilka godzin spokojnej pracy. Dla wielu pracowników to codzienność. Problem pojawia się wtedy, gdy przełożony mówi: „Od dziś żadnych słuchawek”. Czy pracodawca rzeczywiście może tego zabronić? W wielu przypadkach tak – i nie musi czekać, aż wydarzy się wypadek.
Polskie przepisy nie zawierają osobnego artykułu, który mówiłby: „pracownik może słuchać muzyki przez słuchawki” albo „używanie słuchawek podczas pracy jest zabronione”. Nie oznacza to jednak, że decyzja należy wyłącznie do pracownika.
Kodeks pracy daje pracodawcy prawo do organizowania pracy, a pracownik ma obowiązek stosować się do dotyczących pracy poleceń przełożonych, o ile nie są sprzeczne z prawem lub umową o pracę. Musi także przestrzegać regulaminu pracy, ustalonego porządku oraz zasad BHP.
Szef może powiedzieć: zdejmij słuchawki
Jeżeli pracodawca uzna, że słuchawki przeszkadzają w wykonywaniu obowiązków, utrudniają komunikację albo stwarzają zagrożenie, może wprowadzić ograniczenie ich używania.
Powody mogą być bardzo różne. Inaczej wygląda sytuacja osoby pracującej samodzielnie przy komputerze, a inaczej pracownika magazynu, hali produkcyjnej, warsztatu czy miejsca, w którym poruszają się pojazdy lub maszyny.
Zakaz może być uzasadniony między innymi wtedy, gdy pracownik powinien słyszeć:
- sygnały alarmowe,
- ostrzeżenia współpracowników,
- nadjeżdżający pojazd lub pracującą maszynę,
- komunikaty wydawane podczas pracy,
- klientów lub współpracowników.
Pracodawca odpowiada za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie. Z kolei przestrzeganie zasad BHP jest jednym z podstawowych obowiązków pracownika.
„Ale mam tylko jedną słuchawkę”. To nie musi niczego zmieniać
Częstym argumentem jest używanie tylko jednej słuchawki albo trybu przepuszczania dźwięków z otoczenia. Z punktu widzenia pracownika może to wyglądać jak rozsądny kompromis. Nie oznacza jednak automatycznie, że pracodawca musi się na niego zgodzić.
Jeśli ze względu na charakter stanowiska uzna, że pracownik powinien mieć pełny kontakt z otoczeniem albo natychmiast reagować na komunikaty, może zakazać również jednej słuchawki.
Samo stwierdzenie „przecież wszystko słyszę” nie przesądza więc sprawy.
W biurze też można wprowadzić zakaz
Łatwo założyć, że problem dotyczy wyłącznie fabryk czy magazynów. Niekoniecznie.
W biurze kwestia bezpieczeństwa może mieć mniejsze znaczenie, ale pozostaje organizacja pracy. Słuchawki mogą utrudniać kontakt ze współpracownikami, odbieranie telefonów, obsługę klientów albo wykonywanie zadań wymagających bieżącej komunikacji.
Art. 104 Kodeksu pracy przewiduje, że regulamin pracy ustala organizację i porządek w procesie pracy oraz związane z tym prawa i obowiązki pracodawcy i pracowników. Przepisy pozwalają więc regulować sposób funkcjonowania zakładu znacznie szerzej niż tylko poprzez przepisy dotyczące bezpieczeństwa.
Nie oznacza to jednak, że każda firma musi wprowadzić specjalny paragraf zatytułowany „zakaz słuchawek”. Pracownik jest również zobowiązany stosować się do zgodnych z prawem poleceń przełożonych dotyczących wykonywanej pracy.
A jeśli wcześniej wszyscy mogli słuchać muzyki?
To, że przez kilka lat w firmie nikt nie miał nic przeciwko słuchawkom, nie oznacza, że pracownicy nabyli bezterminowe prawo do ich używania.
Pracodawca może zmienić zasady organizacji pracy, zwłaszcza gdy pojawią się problemy z komunikacją, bezpieczeństwem albo wykonywaniem obowiązków. Jeżeli firma ma regulamin pracy, pracownicy powinni zostać zapoznani z obowiązującymi zasadami. Kodeks pracy wskazuje również, że regulamin wchodzi w życie po upływie dwóch tygodni od podania go do wiadomości pracowników.
Czy za słuchawki można dostać naganę?
Tutaj robi się poważniej. Jeżeli pracownik świadomie ignoruje obowiązujące zasady, problemem przestaje być sama muzyka, a staje się nim nieprzestrzeganie organizacji i porządku pracy albo zasad BHP.
Kodeks pracy przewiduje za nieprzestrzeganie ustalonej organizacji i porządku pracy możliwość zastosowania kary upomnienia lub nagany. Jeżeli natomiast zachowanie stanowi naruszenie przepisów BHP, katalog możliwych konsekwencji jest szerszy.
To ważne rozróżnienie. Pracodawca nie może po prostu dowolnie potrącić pracownikowi pieniędzy z pensji dlatego, że zobaczył go ze słuchawką. Kary pieniężne Kodeks pracy dopuszcza tylko w określonych przypadkach, w tym za nieprzestrzeganie przepisów BHP.
Czy pracodawca musi podać powód zakazu?
W praktyce dobrze, jeśli zasady są jasne i pracownicy wiedzą, z czego wynikają. Szczególnie łatwo uzasadnić ograniczenia tam, gdzie w grę wchodzi bezpieczeństwo.
Nie należy jednak wychodzić z założenia, że bez udowodnienia konkretnego zagrożenia pracownik automatycznie może zignorować polecenie. Z art. 100 Kodeksu pracy wynika obowiązek stosowania się do poleceń przełożonych dotyczących pracy, pod warunkiem że nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę.
Dlatego argument: „w Kodeksie pracy nie ma zakazu słuchawek, więc szef nie może mi ich zabronić” – jest błędny.
Słuchawki ochronne to zupełnie inna sprawa
Nie należy też mylić prywatnych słuchawek do muzyki ze środkami ochrony słuchu stosowanymi na stanowiskach narażonych na hałas.
Jeżeli pracownik otrzymał odpowiednie środki ochrony indywidualnej, ma obowiązek używać ich zgodnie z przeznaczeniem. Kodeks pracy wprost wymienia używanie przydzielonych środków ochrony indywidualnej wśród obowiązków pracownika.
Czy można więc słuchać muzyki w pracy?
Najprostsza odpowiedź brzmi: można, dopóki pracodawca na to pozwala i nie koliduje to z zasadami obowiązującymi na danym stanowisku.
Nie ma przepisu, który dawałby pracownikowi prawo do słuchania muzyki, podcastów czy audiobooków w czasie pracy. Jeśli firma na to pozwala, można korzystać ze słuchawek na ustalonych zasadach. Gdy jednak pracodawca wprowadzi zakaz ze względów organizacyjnych lub bezpieczeństwa, pracownik powinien się do niego stosować – nawet jeśli uważa, że słuchawki w niczym mu nie przeszkadzają.
Dlatego wszystko zależy od stanowiska i zasad obowiązujących w firmie. W biurze słuchawki mogą być akceptowane, podczas gdy na hali produkcyjnej, w magazynie czy warsztacie ich używanie może być niedopuszczalne ze względów bezpieczeństwa.
